Tradycyjne przepisy

Ciasta - Robaki Jezusa

Ciasta - Robaki Jezusa


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Kilka dni przed Wigilią upiec na talerzu lub na blasze kuchennej połowę blaszek bardzo ostrożnie, ponieważ są bardzo cienkie i szybko się przypalają, układamy je jedna na drugiej na dużej blasze.

Wieczorem 23 grudnia przygotowujemy syrop z 1l wody, 3 szklanki cukru, skórki cytryny, esencji waniliowej i gotujemy, do drugiej miski wrzucamy zmielone orzechy włoskie wymieszane z resztą cukru i cukrem waniliowym.

Na talerz kładziemy arkusz, syropujemy je pędzelkiem i po 4-5 arkuszach nakładamy obfitą warstwę orzecha włoskiego, robimy to do końca, na ostatni arkusz nakładamy kokos, talerz pokrywamy aluminium foli do następnego dnia, kiedy pokroimy ciastka na porcje i podzielimy je dla dusz brakujących, ale upewnij się, że pierwsza porcja jest podana w domu.


Julfa lub Pelincile Domnului

Pierwszy raz julfa lub pelincile Domnului jadłem około 23 lat i dzieje się to w Iasi z kochaną panią, która przez jakiś czas mnie gościła. Na Bukowinie, skąd pochodzę, były inne świąteczne specjały.

A ponieważ kroki i przeznaczenie złapały mnie trochę w Jassach, musiałem przynajmniej raz w życiu zrobić julfę. Miałam pod ręką książkę „Historie kuchni rumuńskiej” (vol. 4) Radu Antona Romana, z której zaczerpnęłam przepis i dokonałam drobnych zmian na niezbyt dużą julfę.

Myślę, że Julfa lub Lord's Worce to jeden z nielicznych świątecznych deserów charakterystycznych tylko dla Rumunii. Choć początkowo robiono je tylko z konopi, powoli, łatwo zaczęto robić je z orzechów. Ta zmiana jest uzasadniona. W dzisiejszych czasach konopie stają się coraz trudniejsze.

Przepis nie jest trudny, wystarczy uzbroić się w cierpliwość.

Jak przygotować julfę lub pelincele Domnului:

Dobrze wymieszaj składniki ciasta i wyrabiaj, aż uzyskasz odpowiednio twarde ciasto. Za pomocą twistera rozkładamy bardzo cienkie arkusze wielkości patelni.

Wkrótce te ciastka, zwane również pelinci, pieczono na piecu. Teraz upiecz na patelni lub w piekarniku. Upiekłam je na prymitywnym grillu.

Patelnia powinna być bardzo gorąca, a ciastka bardziej białe, ale trochę je podsmażyłam. Pieczemy z obu stron, tworząc twarde ciasta.

Z tego ciasta wyciągnąłem 9 ciastek.

Po skończeniu z ciastami robimy syrop

Wodę wraz z cukrem gotujemy przez około 10 minut, po czym zdejmuje się ją z ognia i dodaje miód. Dobrze wymieszaj i odstaw do ostygnięcia.

W bardziej obfitej jednostce zaczynamy wsiadać na jufę. Każde ciasto maczamy z obu stron (maczamy je) w syropie. Kładziemy ciasto a następnie posypujemy zmielone orzechy włoskie, potem kolejne pieczone ciasto i orzechy włoskie aż dokończymy wieżyczkę.

Julfa jest moczona przez co najmniej 12 godzin w temperaturze pokojowej. Następnie jest krojony i podawany z radością w duszy, ponieważ narodził się Nasz Pan Jezus Chrystus.


Poważne sprawy

& # 8220Ciasta Matki Bożej & # 8217 to tradycyjny deser przygotowywany w Wigilię, ale także w wigilię Objawienia Pańskiego. Wydaje się, że to stary rumuński przepis, nie znam szczegółów, ile ma lat, nie szukałem zbyt wiele informacji, jest pewne, że obecnie ten przepis nie jest zbyt dobrze znany i jest coraz rzadziej spotykany na stołach Nasze święta i pewnie z czasem znikną i ten nawyk jak wiele innych. Nasze babcie lub prababki przygotowały je w Wigilię na powitanie księdza i kolędników, którzy przekroczyli próg ich domu. Jest to przepis na czczo i jest przygotowywany specjalnie w Mołdawii. Nadal się nazywa & # 8220Pieluchy Pana & # 8221, & # 8221 Pelincile lui Jezus & # 8221, & # 8220julfa & # 8221, & # 8220 turte rupte & # 8221 lub & # 8220Bożonarodzeniowe Ciasta & # 8221. Zrobiłem go teraz dla Trzech Króli i przygotowałem nowoczesną i lżejszą wersję, z orzechami włoskimi. Oryginalna wersja, drobiazgowa i długa, z kilkoma etapami, trwającymi kilka dni, jest z konopnym kremem piankowym, zwanym julfą (patrz TUTAJ oryginalny przepis). Ale nowoczesna wersja, z orzechami włoskimi, nie jest łatwa i szybka, ale wymaga też dłuższego czasu pracy i cierpliwości.

Jak przygotowuje się ten deser?

Z mąki, wody i soli robimy ciastka, które pozostawiamy do wyschnięcia, a następnie syropujemy słodkim syropem, układamy jeden na drugim, wkładając między nie orzechy włoskie, a następnie kroimy w różne kształty. Zrobiłem im ciastka i dostałem taki rodzaj ciasta, który jako taki pokroiłem.

Składniki na ciasta: 500 gr mąki 200 ml ciepłej wody szczypta soli. (mam 13 ciastek)

Składniki na syrop: 700 ml wody, 4 łyżki miodu, esencja waniliowa, esencja rumowa, starta skórka cytryny, starta skórka klementynki, kilka łyżek cukru (według upodobań każdego).

Inne składniki: 400 gr orzechów włoskich, łyżeczka cynamonu i rodzynek.

Na początek ciasta przygotowałam w następujący sposób: Do większej miski wsypałam mąkę, sól i wodę, wymieszałam, zagniatałam, aż twarde ciasto zastygło. Dałam mu odpocząć przez pół godziny, po czym zaczęłam rozkładać arkusze ciasta.

Ciasto podzieliłam na 13 mniejszych kulek i posypałam mąką wałkiem do ciasta. Normalnie piecze się je na płycie, ale stojąc na bloku z piecem zaadaptowałem je i zrobiłem na patelni grillowej :). Nie było problemów, okazali się w porządku.

Po upieczeniu ciastek zostawiłam je do wyschnięcia do wieczora. Normalnie pozostawia się je do wyschnięcia na 24 godziny, ale trochę się pospieszyłam, bo założyłam je w sobotę rano, czyli w wigilię Objawienia Pańskiego (praktycznie musiałam je uruchomić w piątek, żeby mieć na to czas).

Wieczorem zrobiłam ciepły syrop z wody, miodu i wyżej wymienionych przypraw. Zmielony orzech włoski wymieszałem osobno z cynamonem i rodzynkami. W okrągłej formie ciasta położyłam orzech włoski na jego dnie, następnie pierwsze ciasto zanurzyłam w syropie i ułożyłam w kształcie ciasta na orzechu włoskim, kładąc na nim ponownie orzecha włoskiego z cynamonem i rodzynkami.

Każde ciasto zanurza się na około 1-2 minuty w syropie i umieszcza na przemian ciasta i kompozycję orzechową, przy czym ta ostatnia to ulica orzechowa. Na koniec dodaj jeszcze 4 pasty syropowe, połóż na wierzch drewniany blat lub talerz i pozwól mu zmięknąć, aby nabrał syropu.

Po 3 godzinach dodaj jeszcze 3 syropowe pasty do polerowania i pozostaw w syropie na 24 godziny. Znowu skróciłem czas do następnego ranka, ale było w porządku, więc były dobrze syropowane.

I tak to wygląda, kiedy wyjęłam ciastka z ciasta. Naprawiono jak ciasto! Na wierzch posypałam trochę więcej zmielonych orzechów włoskich.


Pieluchy Jezusa

Znam je, moja babcia też je zrobiła i jemy je mocno, są takie dobre.

# 3 CorinaZ

# 4 ELAIDA

  • Płeć żeńska
  • Lokalizacja:. langa brebenel.
  • Zainteresowania: sztuka kulinarna i nie tylko.

Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nadal myślałem o baklawie. Czy tak wygląda upieczony arkusz ciasta?

Z jakiego obszaru pochodziła (jest) twoja babcia?

# 5 moatza

# 6 Samara

# 7 fosa

# 8 gwiazdek

Pomoc portiera

* pelinci * w Mołdawii to pieluchy. więc. w „górnej” części Mołdawii są to robaki Pana.

poniżej fragment artykułu w wolnej Rumunii.

*** W wigilijny poranek kobiety wypiekają ciasta z ciasta, pieczą je na żelazku pługowym lub innym żelazku, smarują miodem, na wierzch kładą ugotowaną pszenicę, orzechy włoskie i jagnięcinę cynamonową i dzielą je zapaloną świecą. W Mołdawii ciastka te nazywane są Pelincile Domnului, co oznacza tarcze Dzieciątka Jezus. Dawno, dawno temu, w Wigilię, pościła dla Matki Precisty, będąc tego dnia zajęta i zdenerwowana.****

Edytowane przez stella, 23 grudnia 2006 - 21:39.

# 9 fosa

# 10 gwiazdek

Pomoc portiera

JÚLF i # 258, julfe, s.f. (Reg.) S & # 259mân & # 355 & # 259 de konopi & # 259. & # 9830 Pokarm na czczo zrobiony z nasion konopi zmielonych z wodą i zmieszanych z miodem i sokiem otrzymanym przez gotowanie rąk 355ei konopi & # 259. - Tego maja. zsufa.

Nie zrobiłem tego, ale miałem przyjaciół, którzy to zrobili. Tradycyjnie robi się go z tej julfy, ale trudno go znaleźć, a następnie robi się go z orzechami włoskimi i miodem lub orzechami włoskimi i cukrem.
chodzi o to, że w przeddzień nadal poszczą. * owoc * jest tylko od Bożego Narodzenia 25 grudnia.
Mam nadzieję, że to odpowiedź, której chciałeś. Wesołych Świąt .

Załączone obrazy

Edytowane przez stella, 23 grudnia 2006 - 21:54.

# 11 fosa

JÚLF i # 258, julfe, s.f. (Reg.) S & # 259mân & # 355 & # 259 de konopi & # 259. & # 9830 Pokarm na czczo zrobiony z nasion konopi zmielonych z wodą i zmieszanych z miodem i sokiem otrzymanym przez gotowanie rąk 355ei konopi & # 259. - Tego maja. zsufa.

Nie zrobiłem tego, ale miałem przyjaciół, którzy to zrobili. Tradycyjnie robi się go z tej julfy, ale trudno go znaleźć, a następnie robi się go z orzechami włoskimi i miodem lub orzechami włoskimi i cukrem.
chodzi o to, że w przeddzień nadal poszczą. * owoc * jest tylko od Bożego Narodzenia 25 grudnia.
Mam nadzieję, że to odpowiedź, której chciałeś. Wesołych Świąt .

# 12 PRAJITURICA 18105

# 13 fosa

# 14 Minodora

U mnie również w rejonie Mołdawii, ale poniżej nazywają się siplu..turte. Moje też są na czczo i syropowałam je syropem o smaku rumu, skórki pomarańczowej i cytryny.

# 15 Minodora

Dołączone miniatury

# 16 gwiazdek

Pomoc portiera

# 17

# 18

Spójrz tutaj, jak sławny jestem z dolnego Dunaju !

& quot; Świąteczne zwyczaje - Ciasta i bułki

Taką samą troską gospodyń domowych, w okresie świątecznym, jest pieczenie ciast i bułek na wigilię.

Ciasta są robione z mąki pszennej i wyciskane grubym sitkiem. Mąkę kupuje się na jarmarku, albo gospodyni ma ją zmieloną ze swojej pszenicy w wiejskim młynie. Mąkę namoczyć w ciepłej wodzie i soli. Ciasto, zwane przez strony powiatu Tecuciu, zwłaszcza chleb, nie zakwasza.

Z dobrze ugniecionego ciasta odłamać kawałki, jeden po drugim, ponownie zagnieść, a następnie rozprowadzić, -na szerokość, spłaszczyć -wałkiem lub ugniatarką okrągłym i gładkim patyczkiem, którym powoli dociskając ciasto, rozciągnąć i cienki, zamieniając go w okrągły arkusz, wielkości talerza lub większy.

Po tym jak blacha lub placek stanie się dostatecznie cienka, weź ją dobrze, aby nie pękła i połóż na piecu, - blachę blaszanego pieca na prześcieradle, - blachę, żelazko płonącego ognia, aby upiec ciasto. Z ciasta zaczynają unosić się rodzaje pęcherzy, które natychmiast brązowieją lub przypalają, co sprawia, że ​​ciastka mają przyjemny smak. Po zrumienieniu się blachy z jednej strony, obróć ją z drugiej strony, aby upiec. Następnie ciastka są umieszczane na łechtaczce, tj. jeden na drugim, na kuchence lub na półce, aby całkowicie wyschły.

życzę Ci wesołych Świąt Bożego Narodzenia

# 19 Higeja

Spójrz tutaj, jak sławny jestem z dolnego Dunaju !

& quot; Świąteczne zwyczaje - Ciasta i bułki

Taką samą troską gospodyń domowych, w okresie świątecznym, jest pieczenie ciast i bułek na wigilię.

Ciasta są robione z mąki pszennej i wyciskane grubym sitkiem. Mąkę kupuje się na jarmarku lub gospodyni ma ją zmieloną ze swojej pszenicy w wiejskim młynie. Mąkę namoczyć w ciepłej wodzie i soli. Ciasto, zwane przez strony powiatu Tecuciu, zwłaszcza chleb, nie zakwasza.

Z dobrze ugniecionego ciasta odłamać kawałki, jeden po drugim, ponownie zagnieść, a następnie rozprowadzić, -na szerokość, spłaszczyć -wałkiem lub ugniatarką okrągłym i gładkim patyczkiem, którym powoli dociskając ciasto, rozciągnąć i cienki, zamieniając go w okrągły arkusz, wielkości talerza lub większy.

Po tym jak blacha lub placek stanie się dostatecznie cienka, weź ją dobrze, aby nie pękła i połóż na piecu, - blachę blaszanego pieca na prześcieradle, - blachę, żelazko płonącego ognia, aby upiec ciasto. Z ciasta zaczynają unosić się rodzaje pęcherzy, które natychmiast brązowieją lub przypalają, co sprawia, że ​​ciastka mają przyjemny smak. Po zrumienieniu się blachy z jednej strony, obróć ją z drugiej strony, aby upiec. Następnie ciastka są umieszczane na łechtaczce, tj. jeden na drugim, na kuchence lub na półce, aby całkowicie wyschły.

życzę Ci wesołych Świąt Bożego Narodzenia

.
Bardzo dziękuję, ale dałeś nam tylko połowę recepty. Co ciastka wypełniają twoje części? Nadal jest syropowaty. Czy możesz nam również podać kompletny przepis na bułki / czy to tylko ciasto chlebowe, czy jest to coś innego? Czy się przeplatają? Czekamy przepysznie.
I życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2007!!!

Załączone obrazy

„Rozjaśnij dni swojego życia, a nie będą już tym, czym są” Chateaubriand
Powodzenia Higeia


Potrzeba cię uczy, mówi stare rumuńskie przysłowie, nierzadko stosowane w kuchni, co doprowadziło do pojawienia się prawdziwych przysmaków.. Jednym z tych przysmaków, występujących w wiejskiej kuchni hrabstwa Neamţ, jest ciasto marshmallow.

Ten deser pojawił się jako konieczność dostarczenia organizmowi tłuszczów nasyconych w okresach postu, ponieważ podstawowym składnikiem są konopie.

& # 8220 Ciasto Julf to niezwykłe danie zwane również Pelincylą Jezusa. Konopie były składnikiem tradycyjnej diety, z której wytwarzano również olej. Jest również spożywany podczas postu, ponieważ zawiera dużo tłuszczów nienasyconych. Te ciasta są bardzo trudne do zrobienia. Ciastokarka musi pracować około dwóch dni. Ciasto jest przyrządzane z wody, soli i mąki, przaśne, bez drożdży i pieczone na piecu. Arkusze są przygotowywane nawet tydzień wcześniej, dzięki czemu są chrupiące i nadają się do syropu.


Pyszny przepis na ciasto z pianki marshmallow. Jak przygotować świąteczny deser, by zaskoczyć gości

Pyszny przepis na ciasto z pianki marshmallow. Jak przygotować świąteczny deser, by zaskoczyć gości

Znany jako & bdquoPilincils of the Lord & bdquo, & bdquoPilincos of Christ & bdquo lub & bdquoPieluchy Jezusa & bdquo;

ŹRÓDŁO: REALITATEA.NET

AUTOR: REALITATEA.NET

Julfa to właściwie nadzienie konopne. Chociaż w niektórych miejscach to nadzienie zostało zastąpione orzechami włoskimi, gospodynie domowe przygotowują ten pyszny deser, po którym szczególnie mile widziane są dzieci.

Tak więc sekretnym składnikiem tego przepisu pozostaje julfa. Jednak nie brakuje też miłośników ciasta z orzechami włoskimi.

Składniki

  • Nasiona konopii
  • 1 kg mąki
  • 600 g cukru
  • 500 g cukru waniliowego
  • 2 saszetki soli

Sposób przygotowania

Wysuszone nasiona konopi (julfa) są mielone na stos, jak pszenica używana w klatce lub miażdżone za pomocą robota kuchennego, a następnie gotowane w wodzie z dodatkiem cukru. Piana, która unosi się na powierzchnię, jest zbierana i umieszczana pomiędzy arkuszami nasączonymi kolejno wcześniej przygotowanym syropem. Na talerz posyp cukrem, startą skórką z cytryny i esencją, wyłóż pierwsze ciasto, następnie dodaj julfę. Ciasto składa się z 20-25 arkuszy, pomiędzy którymi umieszcza się nadzienie. Pozostaw w syropie na kilka godzin przed spożyciem.


Przepis na pieluchy Pana lub Robaki Jezusa

Do arkuszy potrzebujesz:

500 g mąki
szczypta soli
kubek ciepłej wody

Do nadzienia, przepis na pieluchy Boga wymaga następujących składników:

300 g orzechów włoskich
cukier do smaku
starta skórka cytryny i pomarańczy
esencje do syropu

Ciasto Pana i przygotowanie # 8211

W przypadku arkuszy wymieszać składniki, aż do uzyskania jednolitego ciasta. Podziel ciasto na równe części, a następnie rozwałkuj każdy kawałek.

Piec na blasze kuchennej na średnim ogniu.

Po upieczeniu każdy arkusz ciasta namoczyć w syropie przygotowanym z wody, cukru i esencji do smaku.

Ułożyć na arkuszu talerza na arkuszu, między nimi włożyć zmielone orzechy włoskie, wymieszane z cukrem i startą skórką cytryny i pomarańczy. Przykryj ciastka folią i pozostaw do ostygnięcia na noc, aby uzyskać pełny syrop.


Julfa i/lub Pelincile (Pieluchy) Chrystusa (Pana, Matki Bożej) to rytualne przygotowania do Wigilii. Napisałem i / lub dlatego, że chociaż są to synonimy, rzeczy, dogłębnie, tak naprawdę nie są takie. Julfa, co właściwie oznacza konopie, zaczęła oznaczać dwie różne potrawy (z wieloma wariacjami tematycznymi), zanieczyszczając nazwę preparatu nazwą głównego składnika.
Mamy więc rodzaj „ser” (zwany też mlekiem wołowym lub krowim) z nasion konopi i mamy też deser w postaci baklawy z warstwami przaśnego ciasta (smażonego, smażonego, a nawet wykończonego w piekarniku) z nasionami konopi / orzechy/migdały/syrop makowo-cukrowy, do którego dodaje się wodę kwiatową, walinę, skórki cytrusowe itp. W przypadku konopi i maku mówimy również o właściwościach psychotropowych (tego lata hahol powiedział mi, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu starsi społeczności ze Sfântul Gheorghe palili konopie raz, dwa razy w roku). Basca, choć jest to powszechny zwyczaj mołdawski, ciasta (pieluchy Chrystusowe) wypiekają również Ukraińcy i Arumuni z Dobrogei. Ale nie ryzykujmy i bierzmy to systematycznie.
Według folklorysty Tudora Vasile julfa oznacza to: 1 Nasiona konopi. 2 Pokarm na czczo zrobiony z nasion konopi zmielonych z wodą i zmieszanych z miodem. 3 Sok uzyskany przez gotowanie nasion konopi. 4 Ciasto z pestek dyni gotowane na małym ogniu. 5 (szt.) Pseudonim nadany osobie. 6 (Gdyby juflă) Krem wychodzący z urdy [1]
KONOPIE s.f. Cannabis sativa. Jest to jednoroczna roślina zielna w rodzinie Cannabaceae z wysokim stanem, 2-3 m, w wyjątkowych przypadkach może urosnąć do 5 m. Ma nierozgałęzioną łodygę, długie lancetowate liście, ząbkowane brzegi i gęste, półzwarte kwiatostany [2]
„Historia uprawy konopi jest bardzo stara, została zapisana od wczesnego neolitu (12 000 lat temu) jako źródło pozyskiwania włókien tekstylnych, oleju, żywności, jako środowisko w praktykach duchowych i religijnych przodków lub jako roślina lecznicza. Każda część konopi ma inne zastosowanie i jest przetwarzana zgodnie z jej przeznaczeniem.
Ostateczny termin konopie indyjskie, z którego pochodzą również konopie rumuńskie, zachowało się od słowa pochodzenia scytyjskiego lub trackiego. Sprowadzili go Grecy, a potem Rzymianie, dzięki czemu stał się znany zachodnim cywilizacjom. Słowo jest bardzo stare, ma indoeuropejskie korzenie. Starożytne ludy Wschodu (Akadyjczycy, Babilończycy i Asyryjczycy) również znali go jako qunnabu. Pierwotne znaczenie brzmiało co powoduje dym, ukazując pradawny zwyczaj wykorzystywania rośliny do celów praktycznych i rekreacyjnych ”.
Możesz dowiedzieć się więcej o konopiach, ich historii, zastosowaniu i innych doskonałych informacjach w tym artykule, który gorąco polecam.
„Przez cały rok Rumuni na Bukowinie lubią mieszać niewielką ilość nasion konopi z nasionami marionetek, a następnie siać je razem z nimi. Ta odmiana konopi, która rośnie tylko gdzie i gdzie, po jednej nitce, a która rośnie bardzo wysoko i w bardzo grubej słomie, nazywana jest wszędzie na Bukowinie hăldan. Hâldani są bardziej podobne tylko do nasion, które są używane zarówno do siewu konopi i hâldani, jak i do robienia oloi, a także do rodzaju mleka, które nazywa się „mlekiem wołu”, a które jest spożywane szczególnie w suche dni” [ 3]. Autor badań wspomina Bukowinę (stąd pomysł, że jest to danie specyficzne dla tego obszaru). Jak bardzo preparat pokochał, wiemy też z relacji reportera w gazecie “Flacăra Iașilor” w tekście o wydarzeniach “Lunii Iașilor” z 1957 roku:“Masz dość tylu wrażeń i chodził, prawda? idź do pawilonów, w których czekają na Ciebie tradycyjne dania, puddingi, lap lap, livenci, julfa, tochituri i sarmale ”.

Lokalne „tofu”
Jedną z książek, z których często korzystam, jest tom „Z kuchni rumuńskiego chłopa”, będący jednocześnie jednym z najstarszych odniesień do poruszanego tematu (współczesny jednak z Simionem Floreą Marianem, autorem powyższego cytatu):
„Julfa, jufa, jurfa powstaje ze zmiażdżonych nasion konopi i tylko poprzez post. Robi się to tak: ziarno konopi jest dmuchane dwa lub trzy razy na kolbę, wybierane przez agrest i wkładane do piekarnika, gdy jest gorące, trochę podsmaża się, a następnie mielone na ciasto, aż robi się z niego ciasto, przesiej przez rzadkie sito lub sito, a resztki ponownie miażdż. Otrzymaną mąkę podgrzać trochę na ogniu w dużym rondlu, zalać odrobiną ciepłej wody i żuć grzbietem łyżki. Kiedy wydaje nam się, że jest dość przeżuty, napełnij miskę letnią wodą, przecedź przez sito (naczynie w kształcie stożka nm, z perforowanym dnem, używane w gospodarstwie domowym do odcedzenia mleka i innych cedzideł) i zasiaj mleko. Mleko to wrzuca się do garnka na ogniu, gotuje podczas gotowania, lekko się zwija, jak brzeg, jest serowane i jeśli je odcedzimy, to z nasion konopi otrzymamy julfę lub serek mleczny.

Julfa jest również robiona z truşnic lub ciastek wyrabianych z oleju z nasion konopi, ale nie jest tak smaczna. Julfa z jej sokiem, lekko słona i gorąca, jest spożywana ze smażoną polentą lub słodką kukurydzą, poprzez duże posty.
Do sprzedaży trafia ser Julf (tzw. placek z dobrze ugotowaną kapustą i smażony na oleju i cebuli) lub placki z juf.
Julfę robi się również z ziemniaków, kaszy, puree ziemniaczanego, kapusty i dyni. Wszystkie te potrawy są używane w poście”[4]
Zwróć uwagę na wszechstronność żywności w różnych zastosowaniach kulinarnych zebranych z rumuńskich wiosek około 1900 roku. Jest spożywana ze smażoną polentą lub słodką kukurydzą (rodzaj piwa na czczo, w którym umieszcza się różne liście smakowe), umieszcza się ją w ciastach i ciastach świątecznych (Robaki Pana).
Część historii odnajdujemy w kłótniach profesora Iona Ghinoiu, jednego z najważniejszych współczesnych etnologów: ), z cebulą i siarką (wrząca mąka z nasion konopi), gotowanymi śliwkami, barszczem itp. ”[5].
Radu Anton Roman mówi też o serze siarkowym, który umiera, by ostrzec nas przed smakiem: „Julfa jest robiona (mówię to tylko dla tych, którzy chcą błądzić wśród nieraz śmierdzących i pozbawionych smaku cieni przeszłości) z mielonych nasion konopi . Tę mąkę gotuje się, miesza z wodą, aż stanie się serem.
Ser Julf je się tak, jak jest, ze smażoną polentą lub słodką kukurydzą, lub mieszany w potrawach, z różnymi warzywami, lub jako nadzienie do ciast, nacierany (lub nie) miodem (gotowy, to wszystko, przy "stole" ! ) ”[6].
Bardziej powszechne jest jednak inne danie, które w wielu starych przepisach zawiera (albo ser siarkowy) albo tylko nasiona konopi. Są to ciasta mołdawskie, wigilijne, wieńce Chrystusowe, pieluchy Chrystusa, pieluchy Pana, pieluchy Matki Bożej itp. Są wykonane z przaśnych płatów ciasta, które są smażone lub smażone (a znalazłem wariant, w którym całe przygotowanie kończy się w piekarniku)
„Ciasta bożonarodzeniowe są sakramentalnym pokarmem reprezentującym ducha pszenicy. Produkowane są na południu i wschodzie Rumunii. Podobnie jak przaśny chleb mają prosty skład: mąka pszenna zmieszana z letnią wodą i solą, bez użycia fermentów. Ciasto rozprowadza się w okrągłych arkuszach ręcznie lub blenderem, a następnie piecze na kuchence lub uroczyście na rozgrzanym na żarze żelazku pługa.
Ciasta Pana lub Pieluchy Pana. Przaśne placki z mąki pszennej wypiekają w Wigilię dusze zmarłych. Namoczyć w wodzie osłodzonej cukrem lub posmarować miodem. Posyp orzechami włoskimi lub mąką z nasion konopi (julf). Zapala się świeca ”[7]
Nowsze wersje (ale nie musai) zastępują konopie innymi nasionami lub nasionami (orzechy, migdały, orzechy laskowe, nawet mak) i oprócz słodzika (miodu lub syropu cukrowego) dodają również składniki pachnące (woda kwiatowa – przepis Sandei Marin, walinie, rum, starte skórki cytrusów w wielu innych).

Wróćmy do Radu Antona Romana (który również wspomina o zwyczaju panującym w mołdawskich domach): „Oto pierwszy przykład: co robią mołdawskie kobiety w Wigilię.
Ciasto: 800 g mąki, woda, sól, blacha wysmarowana olejem (choć tradycja nie przewiduje!). Zagnieść ciasto, które można rozłożyć na cienkim blasze (krawędź noża). Naleśniki pokroić szklanką. Posmaruj patelnię odrobiną oleju (możesz i bez, posypując tylko mąką). Postaw blachę na ogniu i szybko upiecz naleśniki z jednej i drugiej strony, po czym odczekaj.
Syrop: 400 g cukru (lub miodu), cukier waniliowy, 1 szklanka herbaty lipowej, płatki jaśminu i róży (lub mleko – konopie). Ugotuj cukier z herbatą (lub miodem z siarką), aż powstanie dobrze związany syrop
Lukier: 200 g prażonych ziaren orzecha włoskiego (lub maku), 200 g cukru pudru
Placki namoczyć w syropie, obtoczyć w orzechach lub makach i posypać cukrem pudrem.Poszczą, ale są takie słodkie!”[8].
Nieco bardziej entuzjastycznie Păstorel Teodoreanu opowiada o tych samych ciastkach (również mołdawskich, a które znał z dzieciństwa w Jassach, o czym świadczy przejście jego brata Ionela z tomu Ulița Copilăriei: kwiaty & # 8221), które porównuje do ciast francuskich (porównanie mniej powszechne w słynnej gastronomii, dla której nie ma innych gastronomii niż ta w Heksagonie). Cytujemy go za pośrednictwem Radu Antona Romana, do którego należy tekst pisany kursywą.

Słodycz minionych lat, od '33 Păstorel opłakiwał swoje zniknięcie. Ale umieszcza je także „obok najbardziej subtelnych produktów ciasta francuskiego”. Cytuję to w całości, dla uroku raczej literackiego przepisu:
„Ciasto Pierwsza operacja: Zrób właściwe miękkie ciasto, tylko z dobrej jakości i dobrze wysuszonej mąki pszennej plus woda i sól. „Pracuje”, czyli bije dru et menu (kradnie), siada na nakrytym miską stole i pozwala sobie na półgodzinny odpoczynek. Następnie dostajesz go ponownie w następujący sposób: rozprowadzasz go za pomocą twistera, pozostawiając grubość dwóch palców (nie agenta wyborczego), przykrywasz serwetką i zostawiasz w spoczynku jeszcze pół godziny. Następnie rozkładasz go na dużym stole przykrytym prześcieradłem posypanym mąką pszenną. Kiedy przez rozciąganie (zaleca się, aby przy rozciąganiu były dwie osoby) ciasto rozrzedziło się tak, jak arkusz «Job», zaczynasz ciąć talerzem o takim rozmiarze, jaki chcesz nadać ciastom. Najlepiej, aby talerz, którym kroisz, był mniejszy niż talerz, na którym ułożysz ciasto, aby ciasto nie zajmowało całości. Druga operacja: pieczenie. Ta operacja jest również bardzo drobiazgowa i bardzo delikatna. Umieść spód formy do ciasta na płycie grzejnej (tylko spód = talerz). Po rozgrzaniu dna weź wycięty arkusz i połóż go na nim, natychmiast przykrywając pokrywką (w przeciwnym razie się rozpadnie). Gdy uważasz, że arkusz się rozgrzał, odwróć go, robiąc to samo. Na tym szczególe, w wykonaniu którego mogą cię poprowadzić tylko uzdolnienia i doświadczenie, składa się cała czułość operacji. Arkusze należy suszyć i podgrzewać z obu stron bez smażenia. Liście nie mogą brązowieć, a jeszcze mniej ciemnieć. Musi pozostać biały, nieskazitelny, jak kropki, które są podawane złotej rybce w akwarium. Trzecia operacja: przygotować 1. Migdały oczyszczone, wysuszone, przepuszczone przez maszynę i wymieszane z cukrem kruszonym (ad libitum). 2. Syrop cukrowy, związany prawie jak dżem. Ten syrop zawsze musi być ugotowany, dlatego dobrze, aby pojemnik zawierający go postawić na kuchence. Kiedy zaczynasz pracę, wlej do syropu dwie lub trzy łyżki wody kwiatowej (polecam): Josephe, Negre lub Fleurs d’oranger (ekstra potrójna, Union des proprietaires de Nice). Gdy syrop zgęstnieje rozcieńczyć wodą kwiatową. 3. Pęczek gęsich piór (z SSR). 4. Talerze, na których umieszcza się ciastka, lub garnki do ciasta i tyle głębokich talerzy.
Weź arkusz ciasta, połóż go na talerzu, dobrze posmaruj wrzącym syropem, posyp migdałami i trzymaj jeden na drugim, aż uzyskasz dogodną grubość (jak zwykłe ciasto). Po ostatnim arkuszu przykryj głębokim talerzem i wstaw na zimno. To jest klasyczne ciasto. Ciasta można jednak zrobić w ten sam sposób z: orzechami, orzechami laskowymi, smażonymi migdałami i pistacjami (są bardzo dobre)”[9]
Czy nie był groźny?! Cóż za świat małych rzeczy, zmysłowych i soczystych przedmiotów, jakie delikatne nazwy, jaka mieszanina miniaturowych, skromnych, chowanych rzeczywistości! Jakie historie ułożone, równoległe, stłoczone w zwój, pięć tysięcy lat w maleńkim plastrze miodu, skromne, ukryte w piecu, pod serwetką… Pisanie tej książki, przygotowywanie się do niej, czytanie dla niej, przemawianie do tysięcy ludzi, również dla niej żyłem pośrodku jednej z najbardziej spójnych, fascynujących i małych rzeczywistości, świata maleńkich, dyskretnych i ekscytujących stworzeń i przedmiotów, mokrych i niegrzecznych okruchów, zawsze zmieniających się, zawsze w transformacji, zawsze innych i # 8230 To było niezwykłe przeżycie, przygoda na całe życie, wśród żywych istot, ulotna, naprawdę wszechstronna.

I nawet jeśli te ciasta są często przyrównywane do rytualnych potraw Mołdawii i Bukowiny, znajdujemy je w Dobrogrea w wielu zamieszkałych przez siebie społecznościach etnicznych.
„W wigilię dnia jedli pawilony z mąki pszennej, pieczone na piecu, smarowane wodą i cukrem, a następnie wkładane do tacy. Posyp je orzechami włoskimi wymieszanymi z cukrem. Dwa, jeden na drugim, z warstwami orzechów i cukru między nimi. Następnie włożono je do piekarnika i upieczono. La noi le spunea scutecele Domnului și ce coc numai înainte de Crăciun”[10]
“În Ajun se mânca compot de prune pus peste grâu fiert. (…) Înainte se făceau așa turte. Corjeke le spuneam. Pelincile lui Isus. Le făceam de Crăciun. Se făceau înainte și se mâncau în Ajunul Crăciunului”[11]
“La ei, [la ucrainieni], când te duceai cu Ajunul Crăciunului, ei făceau un fel de colivă, din grâu și compot. Kutia, am reținut de la ei. Și totdeauna, dacă venea grupul [de colindători], cel puțin câte o linguriță [primea fiecare]. Cum se obișnuiește și acuma la pomană. Se făceau cu zahăr, cu nucă, cu mac. Se obișnuia atuncia, nu se spunea că e drog. Cu mac”[12]
“Le spunea pită. Făceau înainte de Ajun de Crăciun, în straturi, cu nuci”[13]
Vă mai recomand trei rețete publicate recent de Claudia Vasilache, Gabriela Berechet și Oana Igrețiu
Despre proprietățile pshihotrope ale julfei (menționate de Herodot ca obicei la sciiți) scrie pe larg istoricul religiilor și al mentalităților Andrei Oișteanu în volumul său dediat narcoticelor în cultura română:
“«Prăjitura morţilor». Narcotice pentru lumea de dincolo[14]
În secolul al XlX-lea este atestat ceea ce pare a fi un obicei de folosire a cânepii şi a macului ca plante narcotice, dar nu în scop terapeutic, ci în scop magico-ritual. în unele zone ale ţării, de Mucenici (9 martie), când «se deschide raiul tuturor morţilor», se coceau şi se dădeau de pomană «pentru sufletele morţilor» colăcei rituali cu seminţe de cânepă sau cu «lapte» obţinut prin pisarea acestora. Zeama obţinută prin fierberea seminţelor pisate de cânepă (în care se adugă miere) se cheamă julfă, jolfă (Transilvania, Moldova) sau chiar lapte de bou[15],[16] [17] . După August Scriban, jolfă este «un fel de mâncare din seminţe de cânepă pisate»[18].
Colăceii erau unşi cu miere (zahăr) şi erau însoţiţi câteodată de lapte dulce. în alte zone, în locul seminţelor de cânepă se puneau seminţe de mac[19] [20]. În societăţile arhaice şi tradiţionale, astfel de compoziţii (făină, miere, lapte şi un anume narcotic) sunt tipice pentru „prăjitura morţilor”, pentru libaţiile şi ofrandele rituale aduse unui „spirit gardian” al lumii de dincolo[21] [22].
(…) Substanţele narcotice par să fie folosite la ceremoniile funerare, în relaţie cu daimonii htonieni şi infernali, la contactul cu lumea de dincolo. Să ne aducem aminte că sciţii din preajma Nistrului, vecini cu geţii, practicau fumigaţii de cânepă anume în cadrul riturilor funerare (cf. , Istorii IV, 75). Mircea Eliade credea că aceste obiceiuri rituale sunt analoage practicilor şamanului, care – narcotizat cu fum de cânepă – conduce sufletul mortului în lumea de dincolo[23].
Dacă analogia mea este corectă, atunci seminţele de cânepă şi cele de mac – folosite la unele preparate rituale pentru pomenirea morţilor – s-ar putea să aibă menirea de a «narcotiza» simbolic spiritele păzitoare ale lumii de dincolo, de a deschide «vămile» şi de a «netezi» astfel drumul parcurs de sufletul defuncţilor. Miza principală a acestor gesturi magico-rituale este ca sufletul mortului să ajungă cu bine în lumea de dincolo. În lumea slavă a supravieţuit obiceiul ca, la înmormântarea femeilor moaşe, să li se pună în groapă un băţ şi un săculeţ cu mac, ca să se poată apăra pe lumea cealaltă de copiii pe care i-au adus pe lume[24].
Rostul cântecelor «de petrecere a mortului» este de a îndruma sufletul în «marea călătorie», plină de obstacole şi capcane. întoarcerea sufletului din drum, ca strigoi, este percepută ca o imensă anomalie. Urmările pot fi fatale. Rânduiala comunităţii (a lumii în general) şi vieţile oamenilor sunt ameninţate. «Mulţi de într-acei morţi se scoală de se fac strigoi şi omoară pre cei vii», se credea în Valahia la jumătatea secolului al XVII-lea (îndreptarea legii, Târgovişte, 1652)[25].În unele regiuni ale ţării (în zona Vaslui, de pildă), în noaptea de Sf. Andrei, ca gest ritual împotriva strigoilor, ţăranii consumau la miezul nopţii plăcinte cu julfă din seminţe de cânepă[26]. În nordul Moldovei, gospodinele făceau în ajun de Crăciun turte cu miere şi seminţe de mac sau de cânepă şi le dădeau de pomană[27].
Sufletul mortului este şi el narcotizat sau pur şi simplu îmbătat pentru a uita «lumea albă» pe care o părăseşte, pentru a nu tânji după ea şi pentru a nu reveni ca strigoi. (…) La intrarea în lumea de dincolo se află de regulă o apă psihotropă (râurile Lethe, Mnemosyne ş.a.) sau o plantă psihotropă. Uneori efectul lor este acelaşi. Pentru poetul Virgiliu, de pildă, macii sunt «impregnaţi cu somnul lui Lethe» (Georgicele). Menirea lor este de a modifica statutul sufletului călător. Într-un manuscris românesc de la sfârşitul secolului al XVIII-lea, Pomenirea sfântului Macarie, la intrarea în Paradis protagoniştii mănâncă dintr-«un feliu de buruiană ca laptele şi ca stredia [= mierea] de dulce». «Şi mâncăm de ne săturăm, şi ni s-au schimbat faţa şi virtutia ni s-au adus»[28]. Intr-o altă versiune a legendei hagiografice, aflată într-un manuscris românesc din 1777 descoperit de Moses Gaster, exprimarea este mai limpede. Prin ingerarea plantei psihotrope, nu chipul omului se modifică, ci «vârtutea», care sporeşte: «Şi mâncăm de ne săturăm de dânsa [= de buruiană] şi nu ni s-au schimbat faţa, şi vârtutea ni s-au adaos, şi slăvim pre Dumnezău ce ne hrăneşte şi ne-ndreptează pururea la toate»[29].
De regulă, la trecerea dintre lumi creşte macul, care adoarme şi amăgeşte sufletele, făcându-le să uite lumea de dincoace:
Iară floarea macului
Şede-n poarta iadului
Şi tot creşte şi-nfloreşte
Multe suflete-amăgeşte[30].
Romulus Vulcănescu a încercat să refacă (u)topografia Infernului în cultura tradiţională românească. Lângă Apa Sâmbetei, “drumul spre porţi[le Iadului] e marcat de «floarea Iadului», macul. În faţa porţilor Iadului macul creşte în straturi involte, ca o baltă de purpură”. Sufletele morţilor sunt amăgite de aceste flori psihotrope: „Treci un câmp roşu de maci/ Nu vezi nici urmă de draci”[31].
Tot în acest context de semnificaţii magico-rituale intră, probabil, obiceiul popular atestat în zona Vâlcea de a face – chiar în biserică – fumigaţii de cânepă «pe lângă sicriu», pentru ca sufletul defunctului să nu se întoarcă printre cei vii, ca strigoi[32]. În acelaşi scop, după afumarea sicriului cu câlţi de cânepă, câteva femei bătrâne aprindeau cânepă răsfirată pe mormânt, înconjurându-l de-a-ndăratelea şi descântând[33]. În fine, în unele sate din Gorj se puneau câlţi de cânepă în perna de sub capul mortului pentru ca acesta să nu se facă strigoi sau moroi[34].
Coliva este tot o «prăjitură a morţilor» pre-creştină şi non-creştină, făcută în principal din grâu fiert, miere/zahăr şi nuci. In unele zone ale ţării (jud. Brăila, de pildă) coliva era «decorată» cu seminţe de mac. Vechile texte creştin-ortodoxe din secolul al XVII-lea interziceau drastic aducerea colivelor în biserică şi sfinţirea lor de către preoţi, fiind considerate «păgâne»[35].
În unele zone ale României, pentru a scăpa familia de un defunct «bănuit că este strigoi», când acesta e dus la cimitir, o rudă presară pe drum seminţe de mac şi zice: «Strigoiul să mănânce pe an câte un bob de mac şi să nu mănânce inimile neamurilor lui»[36].
«Ca să îmbuneze stafia» sau «ca să scape de cei bănuiţi că sunt strigoi (să nu mai iasă din mormânt să-i omoare)», ţăranii români folosesc în cadrul ceremoniilor funerare diverse substanţe sau plante psihotrope : vin (rachiu), seminţe sau fuior de cânepă, seminţe sau măciulii de mac etc[37].
În fine, pentru a proteja vacile de strigoi (pentru ca aceştia să nu ia «mana vacilor»), se procedează similar. Ţăranii români din Transnistria, de pildă, duc de Paşti la biserică măciulii de mac, pentru a le sfinţi. De Sf. Gheorghe, ei presară macul împrejurul grajdului şi al vacilor, spunând: «Până a strânge tot macu’ să nu poată intra strigoaia la vaci în grajd»[38]. Practici similare sunt atestate la ţăranii din Bucovina[39]. Strigoaicelor, zic ţăranii, «le place macul»[40].
Faptul că unele plante psihotrope ar uşura traseul sufletului mortului în lumea de dincolo este deocamdată o ipoteză. În cazul în care se confirmă, această teorie ar aduce noi elemente privind mitologia populară a morţii şi ar configura mai bine (u)topografia lumii de dincolo, aşa cum era imaginată de mentalitatea arhaică şi tradiţională românească. Această ipoteză pare să fie confirmată de faptul că, în vechime, macul se oferea divinităţilor htoniene, funerare şi infernale : Iştar (Inanna), Demetra, Persefona, Hypnos etc. Macul se oferea, de asemenea, defuncţilor – susţin antropologii – pentru a-i «apăra împotriva spiritelor rele de dincolo de mormânt»[41]”.
Bibliografie:
[1] Botanica poporană română, vol. II, ediție îngrijită de Aura Brădățan, cu un Cuvânt înainte de prof. univ. dr. Ioan Opriș, Editura Academiei Române, Suceava, 2010
[2] Dicționar explicativ Române, Academia Română, București, 2009
[3]Tradiții Poporane Române din Bucovina, Simion Florea Marian, Imprimeria statului, București, 1895
[4] Din Bucătăria Țăranului Român, Mihai Lupescu, editura Paideia, București, 2000
[5] Obiceiuri populare de peste an, dicționar de Ion Ghinoiu, editura Fundației Culturale Române, București, 1997
[6] Bucate, vinuri, obiceiuri românești, Radu Anton Roman, ediția îndelung revăzută și mult adăugită, editura Paideia, București, 2001
[7] Obiceiuri populare de peste an, dicționar de Ion Ghinoiu, editura Fundației Culturale Române, București, 1997
[8] Bucate, vinuri, obiceiuri românești, Radu Anton Roman, editura Paideia, București, 1998
[9] Păstorel Teodoreanu, Adevărul Literar și Artistic, 1933
[10] Informator din satul Izvoarele, intervievat de Georgeta Moraru, în Valori identitare în Dobrogea, Hrana care unește și desparte, coordonator Ofelia Văduva, editura Enciclopedică, 2010
[11] Tradiții la aromânii din Hamcearca , în Valori identitare în Dobrogea, Hrana care unește și desparte, coordonator Ofelia Văduva, editura Enciclopedică, 2010
[12] Tradiții la ucrainienii din Dobrogea , în Valori identitare în Dobrogea, Hrana care unește și desparte, coordonator Ofelia Văduva, editura Enciclopedică, 2010
[13] Mache, aromân, ospătarul din restaurantul pe unde îmi mai fac eu veacul
[14] Narcotice în cultura română, istorie, religie și literatură, Andrei Oișteanu, editura Polirom, 2014
[15] Datini și eresuri populare de la sfârșitul secolului al XIX-lea, Răspunsurile la chestionarele lui Nicolae Densușianu, Adrian Fochi, ed. Minerva, 1976
[16] Tipologia Folclorului, din răspunsurile la chestionarele lui B.P Hașdeu, In. Mustea, Ov. Bîrlea, 1970
[17] Vârstele timpului, Ion Ghinoiu, editura Meridiane, 1988
[18] Dicționaru limbii românești, August Scriban, Iași, 1939
[19] Enciclopedie etnobotanică românească, Valer Butură, 1979
[20] Sărbătorile la români, studiul etnografic, Simion Florea Marian, ed. Fundației culturale române, 1994
[21] Grădina de dincolo. Zoosophia. Comentarii mitologice, Andrei Oișteanu, ed. Dacia, Cluj Napoca, 1989
[22] Miturile lui Homer și gândirea greacă, Felix Buffiere, ed Univers, 1987
[23] Shamanism. Archaic Tehniques of Ectasy, Princeton University Press, 1974
[24] Ipostaze ale maleficului în medicina magică, Antoaneta Olteanu, ed. Paideia, 1998
[25] Șapte eseuri despre strigoi, Otilia Hedeșan, editura Marineasa, Timișoara, 1998
[26] Sărbători și obiceiuri, Răspunsuri la chestionarele Atlasului Etnografic Român, volum coordonat de Ion Ghinoiu, Institutul de Etnografie și Folclor C. Brăiloiu, Academia Română, Ed. Enciclopedică, București 2004
[27] Datinile și credințele poporului român, E. Niculiță-Voronca, Polirom, Iași, 1998
[28] Rai și iad în cultura românească, file de apocalips, Timotei Oprea editura Alpha MDM Buzău, 2005
[29] Studii de folclor comparat, Moses Gaster, Saeculum, 2003
[30] Botanica Românească, Simion Florea Marian, ediție îngrijită de Antoaneta Olteanu, București 1898
[31] Mitologia Română, Romulus Vulcănescu, ed. Academiei Române RSR, 1985
[32] Tipologia Folclorului, din răspunsurile la chestionarele lui B.P Hașdeu, In. Mustea, Ov. Bîrlea, 1970
[33] Ipostaze ale maleficului în medicina magică, Antoaneta Olteanu, ed. Paideia, 1998
[34] Cânepa în credințele și practicile magice românești – Studii de etnologie, Nicolae Bot
[35] Cărțile populare în literatura românească, Nicolae Cartojan, ed. Enciclopedică Română, București, 1974
[36] Folklor medical român comparat, I.-A Candrea, Casa Școalelor, București 1944
[37] Tipologia Folclorului, din răspunsurile la chestionarele lui B.P Hașdeu, In. Mustea, Ov. Bîrlea, 1970
[38] Aspecte din spiritualitatea românilor transnistreni, Gheorghe Pavelescu, în Sociologie românească V, București 1943
[39] Botanica Românească, Simion Florea Marian, ediție îngrijită de Antoaneta Olteanu, București 1898
[40] Mitologie românească. Dușmani și prieteni ai omului, Tudor Pamfile, Librăriile Socec & Co, 1916
[41] Le Symbolism de l’oeil, Waldemar Deonna, Paris, 1965


Găluște prăjite cu brânză de burduf

Doriți să vă surprindeți persoanele dragi cu un meniu sățios și gustos? Ce spuneți de un preparat delicios cu brânză de burduf? O rețetă tradițională, veche, care își are originea din zona Moldovei. Urmând doar patru pași simpli, în câteva clipe găluștele sunt gata de savurat. Odată încercate, cu siguranță veți împărtăși și cu ceilalți rețeta.

Ingrediente:

  • 200 g brânză de burduf
  • 1 ou
  • 3 linguri de fãină
  • ½ lingurițã de praf de copt
  • câteva felii de șuncă pentru decor.

Mod de preparare:

1. Se amestecă toate ingredientele și se frământă până se obține un aluat omogen.

2. Din această compoziție se formează niște bile de mărimea unei linguri care se introduc într-un tuci cu ulei, pe foc, până când devin aurii și plutesc în ulei.

3. Când sunt gata, se scot și se așază pe șervețel ca să se absoarbă excesul de grăsime.

4. Se servesc imediat, așa fierbinți cum sunt, cu smântână, felii subțiri de șuncă și sos de roșii.

Găluștele formează un meniu complet alături de un piure și o salată proaspătă cu ceapă și legume de sezon.

Pont: Pentru prepararea piureului putem adăuga smântână și unt, apoi continuăm să turnăm treptat laptele, pe care îl vom pune în funcție de tipul cartofilor. Compoziția trebuie să obțină o textură cremoasă și moale. Gustăm și adăugăm dacă mai este nevoie sare și, opțional, putem presăra un pic de nucșoară, pentru o aromă plăcută și subtilă.


Inainte de Ajun se pregatesc pelincile Domnului

De cand am inceput sa fac primii pasi am participat la aceste pregatiri. La inceput doar privind, apoi ascultand povesti si pe masura ce cresteam ajutand la mici treburi. Si pregatirile pentru Ajun incep cu o saptamana inainte, cu turtele numite si "scutecele Domnului" sau "pelincile lui Iisus". Acele foi subtiri din aluat, coapte pe plita si lasate la uscat. Aluatul il facea mama cand eram mica iar mai apoi eu, amestecand faina, apa calduta si un strop de sare. Un aluat potrivit de tare din care scoteam bucati cat o nuca si pe care le intindeam apoi pe masa cu sucitorul pana cand intrezaream modelul musamalei de dedesubt. Prima turta coapta poposea la icoana pentru a fi data animalelor din gospodarie in ziua de Ajun. Restul erau lasate la uscat undeva pe un dulap pana pe 23 decembrie. Intre timp se spargeau nucile, se curatau, se macinau si se alegea samanta de canepa. Apoi ne ocupam de pregatirile de Craciun: curatenie, spalat, primenit sI, bineinteles, porcul cu tot ce implica el.

Cu o zi inainte de Ajun, intorsi de la biserica, dupa spovedanie, ne ocupam de turte. In primul rand samanta de canepa.Trebuia uscata si pisata sau trecuta prin rasnita. La bunica pisam in chiua, iar la mama aveam o masina de macinat nuca prin care treceam si zaharul sa il facem pudra. Peste pasta rezultata puneam un pic de apa calduta si o amestecam bine cu lingura. Scurgeam apoi apa - numita laptele de julfa -, si repetam operatia pana cand apa ramanea limpede. Fierbeam laptele de julfa pana se ridica deasupra ca o branzica gripe care o scoteam apoi cu o paleta, usor scursa si o amestecam cu zahar, dupa gust.

De-a lungul timpului am mancat julfa cu diverse mirodenii: vanilie, rom, coaja de lamaie sau de portocale. Dar preferata mea a ramas cea simpla. Turtele erau coborate de pe dulap si poposeau langa un castron mare in care era siropul de zahar facut dintr-o cana de zahar si doua cani de apa. Apoi incepea joaca: o turta scufundata in sirop apoi se intidean pe ea julfa, inca o turta scufundata si iar un pic de julfa pana cand se terminau toate. Deasupra puneam o farfurie cu fata in jos sI, eventual, o greutate deasupra, iar castronul pleca in camara unde era mai racoare. Restul turtelor treceau prin aceeasi operatie de scufundare in sirop si asezate in castron doar ca erau presarate cu nuca pisata si zahar. Erau lasate peste noapte la racoare usor presate.

A doua zi, turtele erau taiate ca un tort in triunghiuri sau felii incepand din margine. Feliile erau frumos asezate pe o farfurie si insotite de o sticla de vin proaspat scoasa de la beci, din damigeana special pastrata pentru acea zi, poposeau pe masa din hol. Si stateau acolo, cuminti, pandite de noi copii, pana cand auzeam vocea parintelui la usa cantand "Nasterea ta, Hristoase. ". Mai tarziu am descoperit obiceiuri sau superstitii de genul grauntelor puse sub scaunul pe care trebui sa stea parintele, pentru ca sa stea clostile pe oua, sau fuiorul de lana (bobina sau sculul de ata in diverse compozitii) pentru ca recolta sa se lege si sa rodeasca. Dupa plecarea parintelui primeau toti ai casei cate o farfurie de turte si mergeam prin vecini cu turte si vin de pomana pentru sufletele celor plecati. Apoi se aducea bradul si incepea distractia pregatirii lui pentru venirea Mosului acompaniati de copii care venea cu "Steaua".

Niciodata nu se mergea cu colindul inaintea parintelui, iar colindatorii primeau mere, nuci, bomboane sau colacei. Semnificatia cercului regasit in darurile pentru colindatori am aflat-o tarziu cand am inceput sa imi pun intrebari. Atunci am descoperit simbolistica cercului, a completului, a neintreruptului. Ziua se incheia cu darurile puse sub brad de Mos in cele cateva minute cand scapam bradul din ochi ori pentru ca ne trimitea mama undeva ori cand cedam nevoilor naturale si plecam la baie.

In ultimii ani, din diverse motive, am inlocuit turtele coapte pe plita cu foi de placinta. Au fost ani cand, din lipsa de timp am adoptat reteta de la baklava. Foile de placinta le-am pus in tava, le-am presarat cu nuca pisata din abundenta pe fiecare foaie, le-am bagat la cuptor pana cand s-au rumenit pe margine. Scoase din cuptor, calde, le-am inecat intr-un sirop de zahar intr-o concentratie de 1:1. Eu prefer dulciurile fara mirodenii, dar gustul nu e rau nici cand se pun mirodenii in sirop sau stafide printre nuca pisata.

Anul acesta am aflat ca julfa se mai poate face si din samburi de bostan. Daca sunt fara coaja e mai simplu, dar daca nu, semintele se usuca, se decojesc si se respecta reteta cu seminte de canepa.

Si tot anul asta am decis sa revin la reteta traditionala pentru a lasa copiilor amintiri de neuitat. Asa cum eu nu cred ca voi uita zilele de Ajun incarcate de bucurii sau serile de Ajun cu daruri in brate, in miros de brad si cu gust de turte. Si asta pentru ca zilele urmatoare de sarbatoare treceau intr-un iures de musafiri si vizite, intre pusul si stransul mesei.


Video: Prześladownie Będzie Cardia Trevignano Romano, Włochy,., orędzie Maryi (Może 2022).